Najbardziej podoba mi się pierwsze. Nie potrafię sobie jednak wyobrazić "zacinanie śniegu w kałużach". Gdy śnieg zacina to jest wiatr i jest minimalna szansa że zobaczymy odbicie padającego śniegu w kałuży.
Tak sobie myślę że jeśli zostawić "zacina" to "po kałużach" a lepiej całkiem zrezygnować w L3 z "zacina". Czytelnik sam sobie wyobrazi co robi świeży śnieg w kałuży. :)
Adamie, też mam niejakie wątpliwości. Może tnie po kałużach? Chodziło mi o takie padanie z ukosa pod wpływem wiatru. Muszę to jeszcze przemyśleć. Dzięki!
Coraz więcej wiosny w haiku. ;)
OdpowiedzUsuńNajbardziej podoba mi się pierwsze. Nie potrafię sobie jednak wyobrazić "zacinanie śniegu w kałużach". Gdy śnieg zacina to jest wiatr i jest minimalna szansa że zobaczymy odbicie padającego śniegu w kałuży.
Tak sobie myślę że jeśli zostawić "zacina" to "po kałużach" a lepiej całkiem zrezygnować w L3 z "zacina". Czytelnik sam sobie wyobrazi co robi świeży śnieg w kałuży. :)
Pozdrawiam,
Adam
Adamie, też mam niejakie wątpliwości. Może tnie po kałużach? Chodziło mi o takie padanie z ukosa pod wpływem wiatru. Muszę to jeszcze przemyśleć. Dzięki!
OdpowiedzUsuńIwona
O, mam! Tonie w kałużach!
OdpowiedzUsuńIwona