napisałaś bardzo ładne haiku. Można je czytać raz i jeszcze raz, a coraz to inne obrazy przenikają się. Odsłaniają się coraz to inne metafory, aż brakuje słów na ich interpretację. Aż chce się czytać i czytać bez przerwy.
Bardzo dziękuję, Magdo. Widać byłam w takim nastroju, że to moje doświadczenie zuniwersalizowało się w formie poetyckiej, w której inni też mogą się odnaleźć. Sprawiłaś mi wielką radość swoim komentarzem :-)
Ach, Magdo, ja nawet nie pamiętałam o tym haiku. Wszystkie stare mam gdzieś w zeszycie, na luźnych kartkach, porozrzucane... Tutaj rzadko po nie sięgam. Wydawało mi się, że nie warto do nich wracać. Może kiedyś zbiorę je wszystkie. Dzięki za przypomnienie.
Iwonka,
OdpowiedzUsuńnapisałaś bardzo ładne haiku.
Można je czytać raz i jeszcze raz,
a coraz to inne obrazy przenikają
się. Odsłaniają się coraz to inne metafory, aż brakuje słów na ich interpretację. Aż chce się czytać i czytać bez przerwy.
No, strasznie mi się podoba!
Magda :-)
Bardzo dziękuję, Magdo. Widać byłam w takim nastroju, że to moje doświadczenie zuniwersalizowało się w formie poetyckiej, w której inni też mogą się odnaleźć. Sprawiłaś mi wielką radość swoim komentarzem :-)
OdpowiedzUsuńIwona
Masz kilka takich haiku, gdzie mnie zatyka. Tak, jak np. przy tym konkursowym (nie pamiętam, z którego m-ca, ale znam je na pamięć):
OdpowiedzUsuństare zdjęcie
chwytam porwane nitki
babiego lata
Ten utwór początkowo odrzuciłam,
by na drugi dzień przyznać mu największą ilość punktów.
Zobaczyłam bowiem babie lato nie na zdjęciu, ale stare zdjęcie gdzieś na strychu zasnute pajęczyną.
Czekałam aż umieścisz to haiku na blogu, ale nie doczekałam się więc przy okazji napisałam Ci o nim.
Magda :-)
Ach, Magdo, ja nawet nie pamiętałam o tym haiku. Wszystkie stare mam gdzieś w zeszycie, na luźnych kartkach, porozrzucane... Tutaj rzadko po nie sięgam. Wydawało mi się, że nie warto do nich wracać. Może kiedyś zbiorę je wszystkie. Dzięki za przypomnienie.
OdpowiedzUsuńIwona :-))
Przedświt dobry, Iwono! :)
OdpowiedzUsuńŚwietne haiku!
Pozdrowienia z życzeniami miłego weekendu.
Marek
Aaaa, na rozbudzenie czy na dobry sen?
OdpowiedzUsuńDzięki, Marku :-)
Iwona
Dobrze brmi i dużo się można domyślić.
OdpowiedzUsuńTania
Czyli - pojemne ? Dzięki:-)
OdpowiedzUsuńIwona