Na spotkaniu zostaną zaprezentowane utwory z nowego tomiku Zakola leniwych rzek
nietrwałość
o siedemnastej
prowincjonalne miasteczko
cichnie w majowym popołudniu
okna i drzwi sklepowe
zamykają srebrne żaluzje powiek
idę pod parasolem w deszczu
wzdłuż zapachu kwitnących akacji
węże samochodów zdążają ku zakrętom
chmury jakby nie mogły się zdecydować
czy ronić jeszcze
czy do obrazu wpłynąć Reinholda
na przetrwanie
Iwona Danuta Startek: Zakola leniwych rzek. Biłgoraj 2013
Jeszcze raz gratuluję. Piękny wiersz, też mieszkam w takim miasteczku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mamy więc podobne doświadczenia i wrażenia. Jeszcze raz dziękuję.
OdpowiedzUsuńIwona
Ja już czytałem ten tomik :))
OdpowiedzUsuńCieszę się, że już przeczytałeś :-) Mam nadzieję, że parę fraz Ci się spodobało.
OdpowiedzUsuńMiałam wystawę w Pożegnaniu z Afryka.Bardzo klimatyczne miejsce.
OdpowiedzUsuńNo i widzisz, obracamy się w tych samych miejscach :-)))
OdpowiedzUsuńDzięki za odwiedziny
Iwona
Na skrawkach Twoich wierszy poezja słów , odległości ale i wiara w poezję duszy - oceany nadziei. Będę Iwonko /będziemy z siostrami/ ; myślami, wspomnieniem - wszystko rozjasnione i ocieplone światłem świec. Jak zawsze,kiedy jest Twój ważny dzień. Tak właśnie wygląda droga do NOBLA :) :) Dziękuję za zaproszenie mnie na spotkanie.hf
OdpowiedzUsuńCzułam duchową obecność :-))) Dzięki !! Jak zbiorę myśli, może coś skrobnę więcej na temat ;-)
OdpowiedzUsuńIwona