czas pracy zawodowej pożegnany.
Teraz laba i swoboda,
wolny duch lata po bezdrożach.
Choć czas wolny się wydłużył,
raczej się nie będę nudzić.
Nie wiem, gdzie poniesie wena:
literackie szranki, może scena,
póki co dla głowy szukam cienia,
ćwiczę sztukę nicnierobienia,
dzień zapełniam od niechcenia
czym popadnie, jak to w lecie,
dystansuję się od spraw na świecie.
Od pierwszego dnia emeryturki
karmię kurki i słodkie wiewiórki.
Gratuluję serdecznie! To czas najpiękniejszy. Nic nie musisz i cały czas masz dla siebie. Korzystaj! Dużo zdrowia!
OdpowiedzUsuńI to jest bardzo dobry początek, dziękuję!
OdpowiedzUsuńJa też za 12 lat zacznę na emeryturze pisać wiersze !
OdpowiedzUsuńktokolwiek to pisze, życzę powodzenia!
OdpowiedzUsuńIwonko, jestem dumna, że spotkałam na swojej zawodowej drodze taką osobowość. Jola B.
OdpowiedzUsuńDziękuję! Spotkamy się jeszcze :-)
OdpowiedzUsuńIwona