22 cze 2021

Literaccy patroni roku 2021 - Norwid

Zapowiadani w poprzednim odcinku literaccy patroni 2021 roku to Krzysztof Kamil Baczyński (stulecie urodzin), Stanisław Lem (stulecie urodzin), Cyprian Kamil Norwid (dwustulecie urodzin) i Tadeusz Różewicz (stulecie urodzin).

Norwid (1821 – 1883)  zwany czwartym wieszczem polskiej poezji  romantycznej, zajmuje miejsce szczególne. Zapomniany i nieczytany za życia, odkryty kilkadziesiąt lat po śmierci przez Zenona Przesmyckiego „Miriama”,  do dzisiaj przeżywa renesans zainteresowania  i  odniesień nie tylko do twórczości poetyckiej, ale i myśli filozoficznej. Wciąż cytuje się gorzkie jego słowa o Polakach zamieszczone w liście do Michaliny z Dziekońskich Zaleskiej (14 listopada 1862): Oto jest społeczność polska! Społeczność narodu, który nie zaprzeczam, iż o tyle jako patryotyzm wielki jest, o ile jako społeczeństwo jest żaden. Do kanonu znanych cytatów weszło też słynne pierwsze zdanie „Nekrologu” zamieszczonego 25 października 1849 roku w  „Dzienniku Polskim”: Rodem warszawianin, sercem Polak, a talentem świata obywatel, Fryderyk Chopin zeszedł z tego świata.

Ze szkoły wynosimy w pamięci jeśli nie całe utwory, to przynajmniej  tytuły najbardziej znanych wierszy Norwida: „Fortepian Szopena”,  „Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie…”, „Bema pamięci żałobny rapsod”. W spopularyzowaniu twórczości poety niemały wkład mieli autorzy poezji śpiewanej, szczególnie Czesław Niemen, który do wierszy Norwida tworzył oryginalne kompozycje, jak do wspomnianego wyżej „Rapsodu”.  Fragment zaś z większej całości „Za kulisami” najpierw znalazł się w powieści Jerzego Andrzejewskiego „Popiół i diament”, a następnie zyskał wersję muzyczną wykonywaną przez Stana Borysa:

  Coraz to z ciebie, jako drzazgi smolnej,
             Wokoło lecą szmaty zapalone;
             Gorejąc, nie wiesz, czy stawasz się wolny,
             Czy to, co twoje, ma być zatracone.


Czy popiół tylko zostanie i zamęt,
Co idzie w przepaść z burzą? Czy zostanie

Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament,
Wiekuistego zwycięstwa zaranie?

 

Jeden z piękniejszych poetyckich hołdów złożył autorowi „Promethidiona” Józef Czechowicz, pisząc wzruszający wiersz „dom świętego kazimierza”, będący poetyckim zapisem ostatnich chwil życia poety.

            W bogatym życiorysie Cypriana Norwida, w większości naznaczonym piętnem emigracji, jest niespełna dwuletni pobyt w Ameryce w latach 1852 – 1854. Poeta wyruszył w morską podróż do Nowego Świata w grudniu 1852 roku, a powrócił do Europy w lipcu  1854, w sumie więc amerykańska eskapada trwała dwadzieścia miesięcy. Początkowo utrzymuje się z różnych doraźnych zajęć. Pracuje jako drwal, maluje kapitańską kajutę na statku kursującym między Nowym Jorkiem a Hawaną, wykonuje płaskorzeźby na zamówienie. Na dłużej znalazł zatrudnienie jako rysownik i doradca u Karola Emila Doeplera, który przygotowywał do publikacji album ze Światowej Wystawy zorganizowanej przez ówczesnego burmistrza Nowego Jorku Jacoba Aarona Westervelta. Po zakończeniu tej pracy poeta nie znajduje już podobnie intratnego zajęcia i na zaproszenie księcia  Marcelego Lubomirskiego pod koniec maja 1854 roku zamieszkuje u niego na Manhattanie. Nie wiadomo, jak dalej potoczyłyby się losy poety, gdyby nie nagłe wypadki. Po niespodziewanej śmierci matki księcia Lubomirski musi wracać do Europy uregulować sprawy spadkowe i Norwid wraca razem z nim, kończąc w ten sposób swoją amerykańska przygodę.
            Z podróży i pobytu na amerykańskiej ziemi poeta pozostawił kilka wspomnień w listach i jeden z najbardziej znanych utworów wyrażających tęsknotę za ojczyzną. To właśnie tam za oceanem powstał wiersz o kruszynie chleba i bocianim gnieździe jako symbolach polskości:

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba….
Tęskno mi, Panie…

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą…
Tęskno mi, Panie…

Mimo wielu publikacji postać Norwida wciąż kryje wiele tajemnic i niewyjaśnionych zagadek. Przede wszystkim zaś nadal warta jest czytania jego twórczość: poezja, dramaty, listy i wspomnienia zebrane w nowatorskich jak na tamte czasy formach prozatorskich zbiorach „Czarne kwiaty” i „Białe kwiaty”.  Ogłoszenie Norwida patronem 2021 roku sprzyja odkrywaniu i popularyzowaniu jego twórczości. Między innymi na falach Programu Drugiego Polskiego Radia prezentowane są wiersze Norwida w wykonaniu najwybitniejszych polskich aktorów. Nagrania można znaleźć pod linkiem:

https://www.polskieradio.pl/8/1874/Artykul/2651137,Poezja-Cypriana-Kamila-Norwida-w-znakomitych-interpretacjach


"Listy z Daleka", nr 130, maj - czerwiec 2021. 
 

17 maj 2021

5 maj 2021

wiersz z gramofonem

jak w dawnym kinie
melodia zamiast słów wyznaje miłość
namiętne wyznania fortepianu
tęsknota skrzypiec 
echo sprzed lat
spirale szmerów cicho
coraz ciszej
aż do końca ostatniego trzasku
gdy umierał Valentino
a muzyka
muzyka nadal trwa
pod diamentową igłą 
gramofonu 



30 kwi 2021

Dwie lektury na maj

     Ponieważ obawiam się, że przez majowy weekend, nawet nie wiadomo jak długi, nie zdążę. Jedna książka ma 600 stron samego tekstu plus 50 stron indeksów i przypisów, druga 500 stron plus 56 stron albumu malarskiego. Czekają mnie długie godziny czytania. To będzie maj kresowy, maj w obrazach...


 










13 kwi 2021

Pisarze patronami roku 2021

Aż czworo pisarzy zostało przez polski Sejm ogłoszonych patronami roku 2021:  Krzysztof Kamil Baczyński, Stanisław Lem i Tadeusz Różewicz – stulecie urodzin, Cyprian Norwid – dwustulecie urodzin.

         Urodzeni w 1921 roku Baczyński, Lem i Różewicz byli rówieśnikami, lecz w literaturze zapisali się zgoła odmiennymi, nieporównywalnymi osiągnięciami.  Przede wszystkim warto zauważyć, że Stanisław Lem jako wybitny twórca science-fiction zdobył sławę międzynarodową. Był najpoczytniejszym i najczęściej tłumaczonym polskim pisarzem na początku drugiej połowy XX wieku. Jego książki przetłumaczono na ponad 40 języków, a o renomie międzynarodowej świadczy fakt, że w 1980 roku brany był pod uwagę jako kandydat do Nagrody Nobla.  Wówczas jednak wyprzedził go inny polski twórca - Czesław Miłosz.
            Najpopularniejsza powieść Stanisława Lema „Solaris” (1961) doczekała się dwóch znanych ekranizacji. W 1971 roku adaptację filmową wyreżyserował Andriej Tarkowski, który z otrzymał za nią nagrodę specjalną na Festiwalu Filmowym w Cannes,  a w 2002 r. nowej ekranizacji z Georgem Clooneyem w roli głównej dokonał Steven Soderbergh.  Zekranizowane zostały także inne utwory, jak „Szpital Przemienienia” (reż. Edward Żebrowski, 1978), „Przekładaniec” (reż. Andrzej Wajda, 1968) czy opowiadanie „Rozprawa” (film pod tytułem „Test pilota Pirxa” w reż. Marka Piestraka, 1978).

Lem w swojej fantastycznonaukowej i eseistycznej twórczości przewidział wiele zjawisk w dziedzinie technologii cyfrowej, która dzisiaj jest dla nas czymś oczywistym. Spełniło się miedzy innymi jego przewidywanie powstania globalnej sieci informacji, czyli internet. W późniejszych utworach eseistycznych pisarz odszedł od fikcji literackiej, kierując się ku rozważaniom natury socjologicznej i filozoficznej. Krytykował przejawy rosnącego konsumpcjonizmu.

Krzysztof Kamil Baczyński i Tadeusz Różewicz to poeci należący do tzw. pokolenia Kolumbów. Szczególnie Baczyński uznawany jest za wyraziciela dramatu pokolenia, które wchodziło w dorosłość wraz z początkiem II wojny światowej.  Jan Bugaj (pseudonim Baczyńskiego) w poetyckich obrazach ukazał tragizm swojego pokolenia postawionego wobec okrutnej historii, czego wyrazem są najsłynniejsze utwory „Pokolenie”, „Z głową na karabinie”, „Elegia o… [chłopcu polskim]”.  Wychowany w patriotycznej rodzinie, jako syn żołnierza Legionów Polskich, wstąpił do Szarych Szeregów, a by nie tylko poetyckim słowem, lecz z bronią w ręku włączyć się do walki z okupantem.  Zginął 4 sierpnia 1944 roku podczas Powstania Warszawskiego. To o nim prof. Stanisław Pigoń powiedział: „No cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga z brylantów”. 

 Krytycy literaccy już w czasie wojny dostrzegli niezwykły talent poetycki Baczyńskiego, porównując jego poetykę do Słowackiego. Obrazy historii w wierszach autora „Śpiewu z pożogi” przenikają nie tylko ludzkie losy, są też wpisane w przepiękne obrazy bliskiego poecie rodzinnego regionu Mazowsza „pod potokami szumiących gwiazd,/ pod sosen rzeką”. 

Tadeusz Różewicz, rówieśnik Baczyńskiego, z okresu wojny wyniósł doświadczenie walk partyzanckich, walcząc w leśnych oddziałach Armii krajowej na terenie Radomszczyzny. Mimo że debiutował w 1944 roku jeszcze w czasie wojny, bogata i wielostronna jego twórczość zyskała uznanie po wojnie. Z pierwszego powojennego tomiku „Niepokój” (1947) pochodzą jedne z najsłynniejszych wierszy: „Lament”, „Ocalony”, będące diagnozą duchowego okaleczenia ocalonych z wojennego kataklizmu. Na dorobek Różewicza składają się liczne tomiki poetyckie oraz znakomite dramaty stanowiące żelazny repertuar polskich scen teatralnych: „Kartoteka”, „Świadkowie, albo Nasza mała stabilizacja”, „Śmierć w starych dekoracjach”, „Kartoteka rozrzucona”.  Za sylwiczny tom poetycko-wspomnieniowy „Matka odchodzi” pisarz otrzymał w 2000 r. Literacką Nagrodę Nike.

„Czwarty wieszcz” Cyprian Norwid należał do najmłodszego pokolenia romantyków.  Jego nazwisko nieodmiennie zrosło się z pojęciem poezji ciemnej, trudnej, wymagającej wysiłku. Niedoceniany za życia, zmarły w przytułku św. Kazimierza w Paryżu dopiero po latach za sprawą publikacji Zenona Przesmyckiego „Miriama” doczekał się powtórnego odkrycia i docenienia.  Wiersze Norwida weszły do kanonu poezji śpiewanej, w czym ogromna zasługa Czesława Niemena wykonującego wiele jego utworów z „Bema pamięci żałobnym rapsodem” na czele.  Norwid, podobnie jak Różewicz, był poetą realizującym się w wielu gatunkach.  Pisał także prozę („Białe kwiaty”, „Czarne kwiaty”, „Ad leones”) i dramaty („Pierścień wielkiej damy”,  „Kleopatra i Cezar”). A pamiętać trzeba, że pierwotnie studiował rzeźbę i malarstwo, stąd też w rękopisach znaleźć można liczne rysunki i szkice. Czasami są to ilustracje do własnych utworów. 

W biografii Norwida jest też epizod amerykański, gdy poeta przybywszy do Nowego Jorku w lutym 1853 roku, otrzymuje najpierw pracę jako cieśla na budowie, a następnie różne doraźne zamówienia malarskie i rysunkowe.  Ostatecznie opuszcza amerykańską ziemię latem roku następnego – 1854 – wywożąc stąd między innymi słynny wiersz o tęsknocie do ojczyzny „Moja piosnka II”.

Powyższe krótkie informacje o czterech patronach 2021 roku traktuję jako wstęp do kolejnych części poświęconych każdemu z autorów osobno. Warto bowiem pamiętać o najwybitniejszych osiągnięciach polskiej literatury, zwłaszcza, że często wykracza ona poza polskie granice, znajdując odbiorców także w innych krajach. Tadeusz Różewicz na przykład przez rok mieszkał w Budapeszcie. O tym i o innych ciekawostkach będzie mowa w następnych częściach. 

Publikacja: "Listy z Daleka.  Pismo Ogólnoświatowego Korespondencyjnego Klubu Polskich Migrantów". Nr 129, luty - marzec 2021. Liege - Belgia. 

Cdn.

5 kwi 2021

para

pewnego dnia wyruszyły 
deptały bruki europejskich stolic
wdychały kurz poboczy
płosząc grające świerszcze
znają pyliste polne drogi
i gliniaste koleiny
w leśnym podszycie szukały
wąskiej ścieżki płochliwych saren
szukały gruntu w grząskim bagnie
i przeczesywały słoneczne jagodziska
wiosenne rowy z żabim skrzekiem
brały jednym skokiem
zmieniały kierunek gdy skały
tarasowały drogę
lub wspinały się mozolnie
do pustelniczych grot nad przepaścią
nocami patrzyły w gwiazdy
przewodniczki błądzących
lubiły budzić się w zapachu ziół
nad polami słuchając skowronków

w wiecznej ciemności tekturowego pudła
śpią zniszczone buty wędrowca
prawdziwi zdobywcy znanych
i nieznanych szlaków 

ze wszystkich podróży ktoś inny 
napisał już reportaż
i wyrysował nową mapę świata 

14 mar 2021

Aforyzmy 20

Parafrazy z Norwida
_____________________

Ścigać się można, gdy jedną tylko drogę się widzi. Gdzie wiele dróg, wyścig nie ma sensu.

Cisza jest conditio sine qua non prawdziwego dramatu.

W czasach cynicznego czytelnictwa zmyślony romans większe wywołuje wrażenie niż prawda prostych faktów.

W życiu są takie dramaty i romanse, o jakich się żadnym literatom nie śniło. 

Niektórzy oglądali ze wszystkich stron piramidy, własnego nosa nigdy nie widząc.

Współcześnie za erudytę uchodzi nie ten, kto zna literacki kanon; wystarczy, że wie, jaki ostatni tytuł jest modny. 

W rozmowie czasami istotniejsze jest  JAK się mówi niż CO się powiedziało. 

Starcy wciąż szukający mądrości nie zdążą jej w życiu użyć (na podstawie Diogenesa).

Śpiącego można obudzić delikatnie, ale nie grzecznie.

Człowiek błąkający się po manowcach wiedzy staje się igraszką własnej ciekawości.