18 sty 2024

dziś jest czwartek

dziś jest czwartek
wielkie plany otwarte
przed weekendem planer shopping
że nie powstydziłby się Chopin
walizek sześć i kufer z nutami
na Majorkę wyekspediowanych
jeszcze piątek zatrzyma w pracy
a już o sobocie marzą rodacy
bo już czeka wielka zabawa
puchar wina dobra strawa
trwa szaleństwo karnawału
a życie toczy się pomału
w zimowy niedzielny poranek
trudno otworzyć powieki zaspane
zasypało zawiało śnieg po same progi
piaskarki i pługi przecierają drogi
a tobie śniegowce i łopata
dzień wolny w zimowy czas skraca
pożyteczne z przyjemnym to para dobrana
na pohybel poniedziałkom ulepisz bałwana


12 sty 2024

Rzeczy zapomniane

         Psychologia od lat bada procesy zapamiętywania i zapominania. Każdy na własnej skórze przechodzi przez wszystkie etapy mechanizmów uczenia się. Jak to się dzieje, że określone stany wyjściowe prowadzą do konkretnych efektów? Inteligencja, aspiracje, emocje, pamięć, osobowość i temperament? Jeszcze inne?... Nie bez powodu ludzkość wymyśliła pismo, jako formę utrwalania wiedzy, na co zresztą początkowo zżymał się Platon sądząc, że osłabi to możliwości ludzkiej pamięci.  

      W starym zeszycie z notatkami z psychologii znalazłam dwa wykresy krzywej uczenia się: jedna to wznosząca się łagodnie i sukcesywnie, a druga wznosząca się etapowo. Której odpowiada uczenie się utworów muzycznych, a której wierszy na pamięć? Jak daleko odeszliśmy od dawnych sposobów notowania czegokolwiek, nawet w tak podstawowej kwestii jak kalendarz, jak w przypadku jarmarków w mieście, w którym na początku XVII w. były cztery jarmarki na cztery pory roku, a w niecałe sto lat później osiem w dni świętych patronów: na Trzech Króli, na św. Macieja, na św. Jerzego, na Boże Ciało, na św. Magdalenę, na Przemienienie Pańskie, na św. Wincentego i na św. Mikołaja. A dzisiaj odbywają się dwa razy w tygodniu. Kto pamięta dziś wszystkie 26 zawodów wymienianych przed pierwszą wojną światową, wśród których był na przykład zawód muzykanta: był nim dudarz. 

        Znalazłam też dawne nazwy ulic i ich dzisiejsze odpowiedniki. Na przykład dawna Morowa to dzisiejsza 3-go Maja, a Radzięcka dziś  nosi godną nazwę Stanisława Moniuszki, a główna biegnąca przez całe miasto i dzieląca je niemal na pół nosi miano Tadeusza Kościuszki. Tylko Szewska pozostała Szewską, chociaż szewców na niej od dawna nie ma. 

      Ho, ho, jakie cuda z niepamięci wydobywam ze starego zeszytu. Wiersz Zygmunta Rumla ku czci pracowników tajnych drukarni,  program konferencji naukowej z 1992 r. w siedzibie MON w Warszawie (o matko jedyna, co ja miałam wspólnego z MON-em?!), a wśród prelegentów Jan Gozdawa-Gołębiowski (zm. w 2013 r.), Zbigniew Gnat-Wieteska. Z jeszcze dawniejszych dziejów (i zapisków) wyłania się postać Dymitra herbu Korczak, znany jako Gorajski. Ale Dymitr pochodził z Rusi Czerwonej. Korczakowie otrzymali olbrzymie nadania królewskie, dzięki którym zgromadzili w swoich rękach klucze: klecki, gorajski, kraśnicki, szczebrzeski i stojanicki.  Posiadłościami  podzielili się bracia Dymitr i Iwan. 

       Na koniec zagadka ze starego studenckiego zeszytu. Pod notatkami znalazłam takie szyfrowane znaczki:

W 7399

EO 298990

EO 315095

B 104173

B 131478

A na koniec H IV

Czy ktoś starej daty (równie starej jak ja) będzie kojarzył, co to takiego. Że też ja to zapisałam! Toż to prawie dokument. 

31 gru 2023

haiku

źródło
bulgocze w piasku
początek rzeki


płaskie pola
wzrok śledzi
lot ptaka


fajerwerki
nabiera kolorów
nocne niebo


półki w piwnicy
w kolorowych słoikach
smaki lata


18 gru 2023

Aforyzmy 25

Trudno o pogodne nastroje, gdy w związku jest nas troje.

Poranne patrzenie na siebie w lustrze to czysty masochizm.

Uznanie czegoś za prawdę świadczy, że jest to prawda.

Powiew nowości najczęściej ma charakter retro.

Prorocy końca epoki zawsze wieszczą katastrofę, po której jakoś nadal żyjemy.

Pamięć o przeszłości nie chroni przed powtarzaniem starych błędów.

Kto ma odwagę myśleć samodzielnie, zawsze ma na pieńku z ogółem. 

Czasem wyczucie taktu wymaga, aby zamilknąć w chórze fałszywych głosów.

Gdyby zwierzęta przemówiły w wigilię, nie wierzylibyśmy, że mówią o nas.

Zamartwiając się o przyszłość zapominamy żyć w teraźniejszości. 

6 gru 2023

Spotkanie w przedszkolu

     W ramach  Narodowego Programu Czytelnictwa przyszło zaproszenie z Przedszkola Integracyjnego "Bambini".  30 listopada zasłuchanym przedszkolakom opowiadałam o pisaniu wierszy, o tomikach poetyckich i odpowiadałam na dociekliwe pytania. Z rozpoznawaniem kolorowych symboli na okładkach tomików i książeczek poradzili sobie świetnie: dwa kapelusze na tęczy, cztery pory roku, zielony świerszcz, rzeka... Można nie umieć czytać i rozpoznać, co jest w środku książeczki.  Dlatego niektórzy nawet tam do środka zaglądali. No i była wierszowana zagadka z nagrodą. 





Zdjęcia Magdalena Góra-Małek
Więcej zdjęć na stronie przedszkola

2 gru 2023

12. konkurs haiku u Eddiego

a) jesienna pełnia księżyca

siwy ogrodnik
jesienna pełnia
prowadzi przez noc

10 pkt


zimowy świt
w karmniku wielka kłótnia
małych ptaszków

5 pkt

28 lis 2023

Wygrało kazanie do narodu

            Gdyby kogokolwiek zapytać, co ceni bardziej, rzetelne informacje i widzę czy piękne słówka, zapewne każdy odpowiedziałby, że to pierwsze. Od dawna logicy i retorzy zastanawiają się, co przekonuje bardziej i co właściwie przekonywać powinno, a nie przekonuje. Można się jednak mocno zdziwić, jak bardzo niepopularne i mało doceniane bywa myślenie logiczne w zestawieniu z budowaniem pozytywnych emocji bez pokrycia w rzeczywistości.

 Marek Tokarz w pracy Dlaczego nie przekonują nas przekonywające argumenty zauważa, że przekleństwem dobrego merytorycznego mówcy są zarówno słuchacze niezmotywowani, jak i zmotywowani aż za bardzo. Niezmotywowani po prostu zamiast słuchać meritum wywodu, skoncentrują na zjawiskach pobocznych, marginalnych, takich jak emocje, tembr głosu czy wyglądzie. Słuchacze wysoko zmotywowani natomiast mogą podejść do mowy z już gotowym własnym założeniem i tym bardziej będą odporni na argumenty logiczne niezgodne z ich poglądami.  Jeszcze większą rolę odgrywa osobista sympatia słuchacza. Niektórzy badacze uważają ten czynnik wręcz za najważniejszy. Tokarz podsumowuje zjawisko subiektywizmu odbioru argumentacji następująco: Sympatia […] zniekształca percepcję w sposób systematyczny — argumenty osoby lubianej wyglądają na bardziej poprawne, niż są w rzeczywistości. I wreszcie najgorsze działanie ma antypatia, która nigdy nie działa na korzyść nadawcy, a u niezaangażowanego adresata może nawet całkowicie zniweczyć wymowę argumentacji merytorycznej i absolutnie nienagannej.

Tymczasem o tym, że bardziej słuchamy tego, co chcemy usłyszeć i jak bardzo nisko cenimy wiedzę, zwłaszcza, że niekoniecznie budującą, świadczy wynik ostatniej debaty oksfordzkiej przeprowadzonej w Biłgorajskim Centrum Kultury.  Dwie drużyny debatowały nad tezą: Ostatnie wydarzenia w kraju i na świecie wyzwoliły w ludziach więcej złego niż dobrego. Już konieczność opowiedzenia się po stronie zła lub dobra zagraża obiektywizmowi oceny, ponieważ oczywiste jest, że wolimy słuchać o tym, że człowiek jest dobry. Sami chcemy się za takich uważać. I mile łechce nasze ego podkreślanie, w jakich to pięknych i dobrych akcjach bierzemy udział.

               Ale co zrobić z prawdą ujawnioną przez eksperymenty Milgrama i Zimbardo, którzy dowiedli, że gdy tylko pojawią się specyficzne okoliczności, każdy z nas może stać się katem dla drugiego człowieka? Wolimy udawać, że nas to nie dotyczy. Wolimy słuchać pochwał mówców motywacyjnych głoszących zwycięstwo dobra. Tylko kiedy to zwycięstwo miałoby nastąpić? Zresztą, możemy w to wierzyć, nikt nam nie zabroni. Jednak teza stawiała pytanie nie o przyszłość, a o teraźniejszość. Prowokowała do przyjrzenia człowiekowi tu i teraz, w naszej rzeczywistości, w realiach współczesności.

W tym miejscu perspektywy drużyn biorących udział w debacie znacząco się rozjechały. Gdy jedna - broniąca tezy o wyzwoleniu się w ludziach zła, podawała dane statystyczne na temat przemocy  w rodzinach, przejawach nienawiści w języku i działaniach określonych grup społecznych, druga - większość czasu poświęciła na zachęcanie słuchaczy do czynienia dobra w myśl znanego hasła "zło dobrem zwyciężaj".  Wezwanie skądinąd słuszne, tylko czy zgodne z tematem debaty? Ostatecznie chyba jurorzy nie zauważyli, że tematem debaty nie było szukane sposobów zwalczania zła, lecz analiza przejawów zła i dobra we współczesnym świecie.

               Gdy jedna drużyna - broniąca postawionej tezy - podawała liczne przykłady i dane, druga głosiła kazanie motywacyjne zachęcające do zaangażowania w działalność charytatywną. Gdy jedna dowodziła zatrważającej przewagi okrutnych zachowań we współczesnym społeczeństwie, druga kreśliła piękną wizję przyszłości, w której ostatecznie suma dobra przewyższy obecne zło. Tylko czy przewyższa dzisiaj?

Po jednej stronie mieliśmy merytoryczne omówienie zjawiska, po drugiej retoryczną homiletykę. Ostatecznie w wyniku decyzji jurorów zwyciężyło kazanie zachęcające do czynienia dobra, co potwierdza, że wolimy słuchać raczej pięknych marzeń niż prawdy o sobie. Zwyciężyło kazanie do narodu zamiast rzetelności, wiedzy i logicznego myślenia. Trochę też dziwne, że odbieganie od tematu nie stanowiło - jak z tego wynika - problemu dla jury, które z zachwytem słuchało peanów na cześć człowieczeństwa. 

A wydawać by się mogło, że debata oksfordzka w założeniu to nie konkurs homiletyczny. Zwłaszcza, że o zwycięstwie nie decyduje głosowanie publiczności, jak zakłada klasyczna debata oksfordzka, lecz loża ekspercka. Jak wynika jednak z ostatniej i kilku poprzednich debat zdystansowanie się jurorów wobec własnych przekonań bywa trudne, jeśli wręcz nie niemożliwe, zwłaszcza gdy chodzi o kwestie tak delikatne jak dobro i zło w człowieku. 

16 lis 2023

Przysłowia nowe 1

Kto nie pracuje, ten nie je. A kto nie je?... Nie żyje.

Uczciwością i pracą ludzie zdrowie tracą. 

Ten się śmieje, kto ma czyste sumienie.

Gdyby kózka nie skakała, to by osła udawała.

Apetyt rośnie, gdy sąsiad ma więcej.

Broda mędrcem nie czyni, a jej zgolenie nie uczyni głupcem.

Jak cię widzą, tak nagrają.

Robota nie zając, nie chowa się pod miedzą. 

Ciekawość nie czyni mędrcem.

Czas to jedyne bogactwo nędzarzy.



4 lis 2023

haiku

zamglona łąka
żurawie odlatują
poza horyzont


początek rzeki
nieprzerwanie bulgocze
źródło w piasku


czerwony arbuz
wszystkie dłonie
lepkie od soku

słoneczna jesień
pszczoły znoszą pyłek
ze słoneczników