31 sie 2024

Nadszedł dzień

Nadszedł dzień wyczekiwany,
czas pracy zawodowej pożegnany.
Teraz laba i swoboda,
wolny duch lata po bezdrożach.
Choć czas wolny się wydłużył,
raczej się nie będę nudzić.
Nie wiem, gdzie poniesie wena:
literackie szranki, może scena,
póki co dla głowy szukam cienia,
ćwiczę sztukę nicnierobienia, 
dzień zapełniam od niechcenia
czym popadnie, jak to w lecie,
dystansuję się od spraw na świecie.
Od pierwszego dnia emeryturki
karmię kurki i słodkie wiewiórki. 

20 sie 2024

Jest książka

Już jest, świeża pachnąca z drukarni. Moja najnowsza książka.







18 sie 2024

Nocny seans

Karciane strategie podczas nocnego seansu gry w brydża. 




Niestety, karta nie przyszła, robra nie ugrałam. 


3 sie 2024

z kościelnej wieży


z kościelnej wieży bije dzwon
ponad polami niesie głos modlitwy
w ciszy chylą się kłosy zadumane
słoneczniki sypią ziarno
jeszcze się kurzą polne drogi
pozdrawiane przez cykorie
kwiatkami chabrów i bodziszków
stroją się łany zbóż 

z kościelnej wieży bije dzwon
ponad domami niesie pożegnanie
w ostatnią drogę odprowadza 
pamięć przeszłości żal przemijania
pamiątki których nikt nie rozpoznaje
do mogiły składa



18 lip 2024

zabawy w upał

Nic robić się w taki upał nie chce. Najlepiej nie wychodzić z domu. Nawet filiżanki zachowują się dziwnie:


Bezpieczniej jest eksperymentować z kolorami:




12 lip 2024

upalne lato

Upały dają się we znaki. 



Szukanie wody i ochłody to obecnie priorytet. 


A życie toczy się swoim rytmem i zaczyna być ciasno. Ponieważ nie potrzeba ogrzewać domu, można chwilowo zasiedlić komin, gdy w gnieździe panoszy się dorastająca młodzież.