kogut zapiał w szarość mgielną
ktoś wyrusza ktoś powraca
cyprys zastygł w rzeźbę wiatru
w tamtym domu ktoś zamieszkał
dym z komina wolno się unosi
ludzie jadą w strony swoich marzeń
w sieć schwytane rozkrzyczane słowa
milkną echa dalekiego świata
pies zaszczeka ptak zaśpiewa
czas przemija w brzmieniu sekundnika
w tej przestrzeni w tej godzinie
tu gdzie stoję już zapada cisza
4 komentarze:
Cisza nie kończy tu opowieści, ona ją domyka jak oddech między jednym, a drugim światem...
Może też otwiera miejsce na nową opowieść, nową historię
Bardzo ciekawy wiersz i głęboki temat. Czas przemija, ale jednocześnie wraz z nim idziemy do przodu - my i wszystko wokół nas. Pozdrawiam :)
Dziękuję! Cieszę się, że wiersz znajduje pozytywny odbiór. To jeszcze wersja robocza, zapewne z czasem wyklują si jakieś zmiany.
Prześlij komentarz