22 wrz 2024

żurawie odlatują

już ścielą się mgły nad łąkami
chłodem zaciąga porannym
na poboczach połyskują bażanty
na szarych polach tylko dynie
pysznią się słonecznie
ucichły śpiewy ptaków 
tyko liście żółciejące szeleszczą
jeszcze na drzewach
gdy wiewiórka zwinnie zbiera
orzechy z gałęzi leszczyny
wieczory wczesne pachną 
dymem ognisk na kartofliskach
w pełni księżyca klucz żurawi
odlatuje znad rzeki w stronę
niewidocznego horyzontu


18 wrz 2024

wielka woda

na początku była woda

w nurcie rzeki płynie czas

gdy wdrapywaliśmy się na twardy ląd

fale huczały za naszymi plecami

jeszcze dzień miesiąc rok cały wiek

i znowu płynie woda

w rwącym nurcie niesie nasz los

odpływa w niej nasz dobytek

czyjeś domy czyjeś zdjęcia

pokrzywiony wózek dziecka

krzesła stoły pamięć życia

woda płynie płynie wciąż

rośnie rośnie smutek nasz i rozpacz

ląd nasz stał się wodą morzem łez

na początku była woda

woda zmywa po nas ślad

9 wrz 2024

na skraju

na skraju życia
świat oddala się
wydarzenia tracą kontury
zamazują się daty
telefon milczy uśpiony

poduszka wabi sny
które nie nadchodzą
rozwiały się
skamieniały
w milowe słupy zapomnienia

jeszcze tyka zegar
jeszcze zza okna sączy się
biała poświata 
kogut ogłasza kolejny dzień
tu się kończy zasięg
wzroku i słuchu

co dalej - już nieważne
na skraju życia
wszystko blaknie
jak atrament na kartce 
na której ktoś pisał wiersz


4 wrz 2024

Taki prezent

Taki prezent dostałam. Wspaniale uchwycona moja osobowość, mój charakter, moje zamiłowania. Dziękuję, Jolu! 



31 sie 2024

Nadszedł dzień

Nadszedł dzień wyczekiwany,
czas pracy zawodowej pożegnany.
Teraz laba i swoboda,
wolny duch lata po bezdrożach.
Choć czas wolny się wydłużył,
raczej się nie będę nudzić.
Nie wiem, gdzie poniesie wena:
literackie szranki, może scena,
póki co dla głowy szukam cienia,
ćwiczę sztukę nicnierobienia, 
dzień zapełniam od niechcenia
czym popadnie, jak to w lecie,
dystansuję się od spraw na świecie.
Od pierwszego dnia emeryturki
karmię kurki i słodkie wiewiórki. 

20 sie 2024

Jest książka

Już jest, świeża pachnąca z drukarni. Moja najnowsza książka.







18 sie 2024

Nocny seans

Karciane strategie podczas nocnego seansu gry w brydża. 




Niestety, karta nie przyszła, robra nie ugrałam. 


3 sie 2024

z kościelnej wieży


z kościelnej wieży bije dzwon
ponad polami niesie głos modlitwy
w ciszy chylą się kłosy zadumane
słoneczniki sypią ziarno
jeszcze się kurzą polne drogi
pozdrawiane przez cykorie
kwiatkami chabrów i bodziszków
stroją się łany zbóż 

z kościelnej wieży bije dzwon
ponad domami niesie pożegnanie
w ostatnią drogę odprowadza 
pamięć przeszłości żal przemijania
pamiątki których nikt nie rozpoznaje
do mogiły składa