9 lip 2026

zapomnij

zapomnij o deszczu o mokrym ubraniu
zostaw parasolkę kalosze zbędne
zapomnij o płaszczu nie ochroni cię wcale 
gdy w strugach utoną zielone liście
deszczowi bracia drzewa skąpane
rozwieszą w powietrzu wodne woale
zapomnij o zwiędłych kwiatów agonii
w deszczowy dzień rozwiną się nowe
z pąków uśpionych na czas przetrwania
pokorne trawy w pas przygięte
pod biczem strumieni spod chmur granatu
powstaną z klęczek na nowe modlitwy
przez ścieżki polne rozwiane oddechy 
zapomnij tak wiele z dawnej niepewności
z mrocznych przeczuć utkane trwogi
po każdym deszczu błyszczą ukojeniem
krople diamentów w pajęczynach

1 komentarz:

Puszkowa i Puszek pisze...

Deszcz nie zawsze oznacza smutek. Czasem przynosi oczyszczenie, czasem daje początek temu, co dopiero ma zakwitnąć. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza wtedy, gdy nad własnym niebem zbierają się chmury.