skończona aria
na
odwrocie operowego biletu nie zmieści się nawet wiersz
a
co mówić o życiu przy małym stoliku pijąc jaśminową herbatę
przez
oszkloną witrynę cukierni zagląda żebrak
sztuczne
światła budzą ze snu cienie wieczornego miasta
drzwi
otwierają się i zamykają z syczącym chłodem
rozmowa
zeszła na poważne tory
w powietrzu wibruje
krzyk rozjechanej po raz kolejny nadziei
herbata z czajniczka paruje między słowami
mieszają
się głosy po ślepych zaułkach błądzą spojrzenia
jedyne
wyjście przez oszklone drzwi kierunek noc
jaskrawa od pulsujących reklam i elektronicznego wyświetlacza
temperatury
uczuć