1 wrz 2026

skończona aria

skończona aria

 

na odwrocie operowego biletu nie zmieści się nawet wiersz

a co mówić o życiu przy małym stoliku pijąc jaśminową herbatę

przez oszkloną witrynę cukierni zagląda żebrak

sztuczne światła budzą ze snu cienie wieczornego miasta

drzwi otwierają się i zamykają z syczącym chłodem

rozmowa zeszła na poważne tory

w powietrzu wibruje krzyk rozjechanej po raz kolejny nadziei

herbata z czajniczka paruje między słowami

mieszają się głosy po ślepych zaułkach błądzą spojrzenia

jedyne wyjście przez oszklone drzwi kierunek noc 

jaskrawa od pulsujących reklam i elektronicznego wyświetlacza

temperatury uczuć

 

10 komentarzy:

Andrzej Włodarczyk pisze...

Tytuł „Skończona aria” od razu daje do myślenia, bo sugeruje coś więcej niż zwykłe zakończenie. W takich historiach najbardziej porusza mnie właśnie to, co zostaje po ostatnim akordzie — niedopowiedzenia, emocje i pytanie, czy pewne rzeczy rzeczywiście można uznać za zakończone.

czerwona filiżanka pisze...

Piękna, przejmująca aria o samotności, nadziei i tym, co niewypowiedziane. Jest w niej coś bardzo filmowego — mały stolik, jaśminowa herbata, nocne światła miasta i słowa, które parują między ludźmi. A „temperatura uczuć” zostaje na długo. Bardzo poruszający tekst. 🌙

emberiza pisze...

@Andrzej Włodarczyk
Nie tylko tytułem chciałam opisać stan niedopowiedzenia i pewnego zawieszenia chwili obecnej.

emberiza pisze...

@czerwona filiżanka
Dziękuję! Twoje spostrzeżenie o filmowości sceny jest tutaj bardzo trafne.

NotSooMinimal pisze...

Piękny wiersz! Bardzo ciekawą scenę tu nakreśliłaś, rzeczywiście jest w niej filmowość :) A opis miejsca do złudzenia przypomina mi ulubioną Herbaciarni e "Teatralną"! :))

emberiza pisze...

Herbaciarnie mają to do siebie, że jeśli jest w nich dobry klimat, są podobne :-)

Stokrotka pisze...

Tak sugestywnie napisałaś że poczułam jakbym tam była z Tobą w tej herbaciarni...

emberiza pisze...

Świetnie, to znaczy, że napisane jak trzeba. Prawdopodobnie to była jedna z herbaciarni w Warszawie :-)

Puszkowa i Puszek pisze...

Przelałaś na papier coś bardzo prawdziwego i osobistego. Masz dar do chwytania trudnych emocji. Piękny i niesamowicie smutny obraz.
Pozdrawiam z Kordoby:-)

emberiza pisze...

Bardzo dziękuję, to budujące i motywujące czytać taką opinię o własnej twórczości. Poezja jest różna, czasem dotyka pięknych, cudownych chwil, a czasem trudnych i smutnych. Ważne, żeby to była dobra poezja, dobry wiersz.