Czasopismo ukazuje się raz lub dwa razy w roku, więc zamieszcza utwory pisane w różnych okresach, także zimowe w lecie lub jesienią :-)) Dziękuję za przeczytanie, choć do zimy mamy jeszcze trochę czasu.
Piękny, cichy obraz… Jest w tych kilku słowach coś bardzo kruchego i prawdziwego — jak moment, którego nie chce się spłoszyć nawet myślą. „Dwie sarny i ja” zostaje w głowie na długo.
Piękne haiku :) Powoli próbuję się przestawiać na jesień, a tu już zima!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
Czasopismo ukazuje się raz lub dwa razy w roku, więc zamieszcza utwory pisane w różnych okresach, także zimowe w lecie lub jesienią :-))
OdpowiedzUsuńDziękuję za przeczytanie, choć do zimy mamy jeszcze trochę czasu.
Piękny, cichy obraz… Jest w tych kilku słowach coś bardzo kruchego i prawdziwego — jak moment, którego nie chce się spłoszyć nawet myślą. „Dwie sarny i ja” zostaje w głowie na długo.
OdpowiedzUsuńDziękuję! Cisza sprzyja zimowym spotkaniom, a takie właśnie ono było - nieoczekiwane.
Usuń