pod chmurną flotyllą
stada wron przeczesują ścierniskaw sierpniowych deszczach
dogasają pożary słoneczników
brzuchate dynie żarzą się na polach
i pomidorów miękki koral
do stołu zaprasza smakiem lata
święty Bartłomiej łąki obchodzi
liczy bociany przed odlotem
krowom żującym powoli
śnią się mleczne pastwiska urodzaju
płaska przestrzeń otwiera widoki
na niezmierzoną głębię horyzontu
gdzie wyżłobione polne drogi
nie mają końca
10 komentarzy:
Nie często powstają tak piękne i trafne wiersze o odchodzącym powoli lecie
Gratuluję z calego serca ...
Śliczny wiersz pełen nostalgii, ale też i ciepła. :) Nacieszmy się jeszcze tą końcówką lata! Praktycznie cały wrzesień pięknie się zapowiada :))
@Stokrotka
Dziękuję, jak człowiek podziwia plan natury, to i słowa przychodzą same do głowy...
@NotSooMinimal
Dziękuję, właśnie, nie żałujmy, że lato odchodzi, cieszmy się, ze jeszcze jest...
Zamknęłaś w tych wersach melancholijny klimat schyłku lata, w którym nostalgia przeplata się z urodzajem. Plastyczny obraz natury, która powoli szykuje się do odpoczynku. Cieszmy się tym czasem!
Każda pora roku ma swoje piękno, którym możemy się cieszyć. Wystarczy tylko dostrzec i dać się ponieść chwili. Dziękuję za Twoją obecność :-)
Beautiful poem. ❤️ Warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
Thank you! It probably looks a bit different in translation.
Piękny wiersz i naprawdę dobry!
Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję bardzo.
Prześlij komentarz