10 sty 2026

wyśniła się zima


w ornych skibach wyśniła się zima 
zasypało zawiało suchych traw badyle
starte w proch całe gwiazdozbiory
cicho dzwoni anielska kolęda  
pastuszkowie zabłądzili na polach


dróg nie widać spod sennych pejzaży
wyjdzie z lasu noc zimowa w bieli
będzie grzać się w ciepłych kominach
aż odtają w jej płaszczu zmrożone ptaki


sanie przetrą drogi płozami
srebrem sypną ośnieżone gałęzie
trzask spod butów obudzi gołębie
gdzieś daleko już woda się budzi
para kaczek przypłynie środkiem rzeki

jeszcze cicho jeszcze zima 
rozwiesza na drzewach mroźne noce
jeszcze biało jeszcze iskrzą
gwiazdozbiory strącone lodowym oddechem

Brak komentarzy: